Spora część tego, co wychodzi z pracowni, nie istniała jako plik, dopóki ktoś o to nie poprosił. Przychodzi zdjęcie budynku, szkic na odwrocie czegoś albo rysunek z prawdziwymi wymiarami i pytanie, czy da się to zrobić. Zwykle da się. Ciekawe jest wszystko, co dzieje się między zdjęciem a paczką.
Zdjęcie to jeszcze nie model
Zdjęcie zapisuje jedną stronę przedmiotu w jednym oświetleniu. Drukarka potrzebuje zamkniętej bryły z określonym wnętrzem i zewnętrzem. Przejście od jednego do drugiego to praca modelarska — ktoś siada i buduje rzecz od nowa, decydując, jak wygląda tył, jak gruba ma być ścianka i które detale warto zachować w docelowym rozmiarze.
Co bardzo pomaga
- Więcej niż jedno ujęcie. Dwa zdjęcia z różnych stron są warte więcej niż dziesięć z tej samej.
- Wymiar. Jeden prawdziwy pomiar — wysokość, szerokość drzwi — ustawia całą resztę.
- Przeznaczenie. Element do gabloty, prezent, część zamienna i żeton do gry wymagają zupełnie innych decyzji.
Jeśli przedmiot jest czyimś projektem, powiemy o tym wprost. Nie odtwarzamy produktów komercyjnych ani rzeźb innych studiów, choćby zdjęcie było doskonałe.
Jak to zwykle wygląda
Opisujesz, o co chodzi, my wyceniamy osobno modelowanie i osobno druk, żebyś widział koszt każdej części, a przed wydrukiem dostajesz render. Zmiany na etapie renderu są tanie; zmiany po wydruku z żywicy to drugi wydruk z żywicy.
Masz już plik? Wyceń go w kilka sekund. Zaczynasz od zdjęcia? Napisz, co masz na myśli , a ktoś z nas odpisze.